Historia
Spadochron – początki
Za ojczyznę skoków spadochronowych w powszechnej opinii uznaje się Chiny, gdzie według opowiadań Shun – ówczesny cesarz Chin – wykonał skok z płonącego budynku, rozkładając w rękach dwa dużej wielkości kapelusze…Właśnie ten skok z ok 2250 lat przed naszą erą uznaje się za pierwszy skok spadochronowy w historii tej dyscypliny. Jednak to nie kapelusze stały się elementem kluczowym w historii spadochroniarstwa, a parasole, przy użyciu to których w różnych miejscach na świecie dokonywano prymitywnych skoków.
Dzięki Ci Leonardo
Autorem kolejnego ważnego odkrycia w historii skoków spadochronowych był nie kto inny jak sam Leonardo da Vinci, autor takich dzieł jak ”Mona Lisa” czy ”Dama z gronostajem” a zarazem wzięty wynalazca i konstruktor. Wielki Leonardo jest autorem projektów maszyn wojennych (np. czołgi), latających (helikopter) a także pierwszego…SPADOCHRONU! Tak tak – to właśnie Leonardo da Vinci w jednym z rozdziału Kodeksu Atlantyckiego umieścił opis spadochronu (ciekawostka – w 2000 roku posługując się właśnie tym projektem Brytyjczyk Adrian Nicholas skonstruował idealna replikę spadochronu autorstwa Leonarda da Vinci, wykonał skok i udowodnił, że projekt ”człowieka renesansu” był właściwy).

Spadochron w/g projektu da Vinci „na papierze” i w rzeczywistości
Pierwszy „prawdziwy” skok spadochronem – Andre Jacques Garnerin
Przez kolejne lata ludzie próbowali (z lepszym lub gorszym skutkiem) eksperymentować ze skokami z dużych wysokości, aż do 1797 roku, kiedy to Andre Jacques Garnerin własnej konstrukcji spadochronem wykonał skok z wysokości 700 metrów i szczęśliwie wylądował, stając się pierwszym człowiekim na świecie, któremu udała się ta sztuka. Przez kolejne 40 lat Garnerin wraz z żoną i bratanicą odwiedzał różne miasta Europy wykonując skoki spadochronowe…

Andre Jacques Garnerin podczas swojej udanej próby skoku spadochronem
XX wiek – błyskawiczny rozwój spadochroniarstwa
Postacią, o której również warto rówież wspomnieć jest Paul Lattemonn – autor pierwszego na świecie spadochronu składanego, w którym częściowo złożona czasza była bezpośrednio połączona linkami z uprzężą…
W XX wieku, po odbyciu przez braci Wright pierwszej podróży samolotem własnej konstrukcji (lot trwał 12 sekund, w którym to młodszy z braci Wright, Orville, pokonał odległość 39 metrów) zaczęto zastanawiać się nad koniecznością opracowania jakiegoś zabezpieczającego mechanizmu dla pilotów. I tak właśnie zrodziła się idea wykorzystania spadochronu w celach ratowniczych.
Spadochron ratowniczy
Idea takiego wykorzystania spadochronu w celu ratowania życia pilotów i załogi spadających samolotów wymusiła na wynalazcach konieczność opracowania rewolucyjnych rozwiązań – właśnie za takie rozwiązania uważa się wynalezienie metody otwierania spadochronu za pomocą ciągnięcia specjalnej linki, która uruchamiała mechanizm uwalniający spadochron. Ten milowy jak się okazało krok zawdzięczamy amerykańskiemu wynalazcy – Leo Stevensowi (1876-1944), który opracował pierwszy manualnie otwierany spadochron plecakowy.
W 1911 roku Rosjanin Gleba Kotielnikowa opracował spadochron o nazwie ”RK-1” , który był spadochronem plecakowym (mocowany na plecach pilota) i charakteryzował się dość sporą jak na swoje czasy funkcjonalnością – można go było użyć w każdej chwili a dodatkowo było on całkowicie niezależny od samolotu.
Opracowanie optymalnego spadochronu ratowniczego było na tyle ważną sprawą, że w 1918 roku ogłoszono w Stanach Zjednoczonych (przez wojsko) konkurs na najlepszy projekt takiego spadochronu. Niecały rok później firma Irvin stała się oficjalnym zaopatrzeniowcem Armii amerykańskiej w spadochrony ratunkowe. Oferta firmy Irvin obejmowała trzy wersje:
- plecaką
- siedzeniową
- kolanową
Spadochro trójkątny
W roku 1926 roku miała premiera spadochronu trójkątnego. Projekt tego spadochronu był modyfikacją spadochronów produkowanych przez firmę Irvin (czasza połączona została z uprzężą za pomocą 36 linek).
Kolejne lata to już błyskawiczny rozwój spadochroniarstwa, nie tylko w dziedzinie ratownictwa, ale także transportowej, towarowej, ćwiczebnej, a nawet astronautycznej!

